Przez różowe okulary…

Zgubiłam wczoraj okulary… nie, nie takie korekcyjne nawet, lecz zwyczajne przeciwsłoneczne… marki zwykłej, nieznanej, żadne tam Ray-Bany.

Okoliczności były urocze… wiosenny spacer, lody i kawa… i jak ja mogłam być tak roztargniona, żeby te okulary na stoliku w kawiarnianym ogródku zostawić!?

Gapiostwo na piątkę… na szóstkę nawet!

Zorientowałam się dość późno… niemniej jednak w przypływie pierwszego ataku paniki chciałam rzucić się w drogę powrotną.

Nie mogłam opanować myśli o tym, jaka to jestem rozkojarzona i roztrzepana… i czy ten brak koncentracji będzie towarzyszył mi już zawsze?

Przypomniałam sobie natychmiast o mojej chorobie… że taka natrętna myśl o zgubionych okularach kończyła się kiedyś tygodniowym ciągiem.

Piłam przez tę gapiowatość i bezmyślność właśnie… bo jak można być tak beznadziejnym!?

I wtedy usłyszałam w mojej głowie: „uspokój się”, „nie zachowuj się irracjonalnie”… „przecież to tylko okulary”.

Pomyślałam, że to bez sensu… że to faktycznie były tylko okulary… i że w żadnym wypadku nie chcę psuć sobie wieczoru i tracić czasu na poszukiwania.

Przecież nie muszę mieć nad wszystkim kontroli… nie potrzebuję być doskonała i perfekcyjnie panować nad całym wszechświatem.

Choć moich natręctw i obsesji nie wyeliminuję zapewne całkiem… Zdarzają się dni, kiedy zaczynam nerwowo układać bluzki w równą kostkę albo szorować podłogę, dopóki nie zacznie się błyszczeć.

Nauczyłam się jednak z nimi żyć… i wiem już na sto procent, że to nie jest powód do picia.

A te okulary i tak nie były moje… rok temu je znalazłam… w takim samym kawiarnianym ogródku, w jakim siedziałam dziś. Przywołują miłe wspomnienia… spędziły ze mną wiele przyjemnych wiosenno – letnich chwil.

Niech teraz ktoś inny ogląda przez nie świat… ja przez różowe okulary potrafię patrzeć nawet bez nich!

Agnieszka

Autor: Agnieszka

Jestem uzależniona od alkoholu. Piszę o tym, jak wygląda moje życie po terapii i dlaczego nie zamieniłabym go na tamto poprzednie, kiedy piłam...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *