Czym jest moja bezsilność wobec alkoholu?

Pytacie mnie często o dwie rzeczy.

Po pierwsze, jak to się stało, że uzależniłam się od alkoholu…

Po drugie, skąd ja w ogóle wiem, że jestem od tego alkoholu uzależniona? Czy jestem tego pewna tak na sto procent? I kto właściwie u mnie ten alkoholizm zdiagnozował? Czy może nałóg jest jedynie moim wymysłem? Może miałam po prostu trudny okres w życiu? Dlatego piłam za dużo… Że teraz, jak już jest mi w tym życiu lepiej, to może mogłabym znowu pić normalnie? Czytaj dalej Czym jest moja bezsilność wobec alkoholu?

Bądź hygge! …czyli po prostu bądź szczęśliwy!

Wiecie, w którym kraju mieszkają najszczęśliwsi na świecie ludzie? Podobno w Danii, pomimo panujących tam długich nocy i wiecznie brzydkiej pogody.

I właśnie z języka duńskiego pochodzi wymienione w tytule słowo.

W wolnym tłumaczeniu słowo ‘hygge’ oznacza przytulność, komfort, bezpieczeństwo, relaks, radość ze spotkania i panującej atmosfery.

Duńczycy starają się, aby prawie każda sfera życia była hygge… Hygge jest wszystko, co wprawia nas w dobry nastrój. A przecież każda czynność może być przyjemna… Czytaj dalej Bądź hygge! …czyli po prostu bądź szczęśliwy!

Czy można polubić sprzątanie…?!

Kiedy byłam dzieckiem i rodzice prosili mnie o posprzątanie mojego pokoju, zwykle odmawiałam… Czasem, w asyście mojego wielkiego niezadowolenia, łaskawie godziłam się wykonać postawione przede mną zadanie.

Zwykle wyglądało to tak, że siadałam na środku pokoju, bezradnie patrząc na roztaczający się wokół mnie bałagan. Nie wiedziałam od czego zacząć… Wtedy z pomocą przychodziła moja mama, próbując wspólnie ze mną opracować optymalną strategię uporania się z całym tym chaosem.

Nie byłam jednak pojętną uczennicą, ponieważ problemy ze sprzątaniem towarzyszą mi również w dorosłym życiu… Czytaj dalej Czy można polubić sprzątanie…?!

Mindfulness – co to takiego???

Trafiłam na to pojęcie w jakimś internetowym artykule. Moją uwagę w pierwszej chwili przykuło zdjęcie – dwie kobiety, siedzące na podłodze z kubkami w rękach, pogodnie patrzące w obiektyw aparatu. Niby nic szczególnego… ale biło od nich ciepło i spokój. Zapragnęłam dowiedzieć się, dlaczego? Zaczęłam zatem czytać… Czytaj dalej Mindfulness – co to takiego???

O pewnej izraelskiej piosenkarce…

Pisałam niedawno, że bardzo lubię podróżować pociągami… W ostatni weekend znowu siedziałam w Intercity. Wyglądałam przez okno, a do ucha śpiewała mi Noa – jedna z moich ulubionych ostatnio piosenkarek.

O jej istnieniu dowiedziałam się kilka miesięcy temu, w drodze na terapię. Wtedy też jechałam Intercity… Wysiadłam z pociągu na dworcu niewielkiego mazurskiego miasteczka, znalazłam busa, do którego miałam się przesiąść i ulokowałam się w nim wygodnie. Czytaj dalej O pewnej izraelskiej piosenkarce…

Dzień Kobiet – czyli co robię, jeśli w prezencie dostaję nie tylko kwiaty…

Nie załapałam się na czasy, kiedy w zakładach pracy co roku w Dzień Kobiet wszystkim paniom ochoczo rozdawano goździki i rajstopy. Leżakowałam w tym czasie w przedszkolu, w dodatku niechętnie…

W ostatnich latach goździki zostały zdecydowanie wyparte przez tulipany, a miejsce rajstop zajęły słodkości i alkohol… Ale nie, żeby tak od razu ostentacyjnie pół litra czystej wódki… Nie, nie… alkohol w wydaniu „damskim” – słodki, w malutkich, ślicznych buteleczkach. Czytaj dalej Dzień Kobiet – czyli co robię, jeśli w prezencie dostaję nie tylko kwiaty…

Idzie wiosna, czas na zmiany…

Wpadły, a właściwie wtargnęły do mojego mieszkania w niedzielny poranek. Zrobiły spore zamieszanie i doszczętnie zburzyły moje leniwe weekendowe przedpołudnie…

Oznajmiły, że będą farbować moje włosy… A farbujcie je sobie, tylko żebym mogła z domu  jakoś wyjść – pomyślałam… Bez czapki, bo wiosna już blisko.

Radości miałyśmy przy tym wszystkim co niemiara…

Zapomniałam, że życie może być takie beztroskie… Czytaj dalej Idzie wiosna, czas na zmiany…

Czy warto być wdzięcznym…?

Odkąd pamiętam, nigdy nie lubiłam czuć się zobligowana do okazania za coś wdzięczności… Słowa: „powinnaś docenić to, co masz” wywoływały we mnie natychmiastową agresję… Odbierałam je jako wymuszanie na mnie określonych uczuć, emocji, niekoniecznie spójnych z tym, co aktualnie przeżywałam.

Zawsze w takich chwilach towarzyszyło mi wewnętrzne przekonanie, że skoro coś dostaję, to widocznie mi się należy… Dlaczego zatem powinnam być wdzięczna…? Skupiałam się na rzeczach, których nie mam, zamiast docenić to, co mam. Czytaj dalej Czy warto być wdzięcznym…?

O kimś, kto poznał mnie z Bogiem…

Moja droga z Jej drogą przecina się często w codziennym życiu. Może pracuje w osiedlowych delikatesach, może w recepcji klubu fitness, do którego chodzę… A może podcina mi włosy albo maluje paznokcie w moim ulubionym salonie kosmetycznym… To jest w tym momencie zupełnie nieważne.

Bardzo lubimy zamienić ze sobą słowo. Rozmawiamy o tym, że ona pokłóciła się z chłopakiem a ja znowu zostałam bez chłopaka… Czytaj dalej O kimś, kto poznał mnie z Bogiem…