Czy warto być wdzięcznym…?

Odkąd pamiętam, nigdy nie lubiłam czuć się zobligowana do okazania za coś wdzięczności… Słowa: „powinnaś docenić to, co masz” wywoływały we mnie natychmiastową agresję… Odbierałam je jako wymuszanie na mnie określonych uczuć, emocji, niekoniecznie spójnych z tym, co aktualnie przeżywałam.

Zawsze w takich chwilach towarzyszyło mi wewnętrzne przekonanie, że skoro coś dostaję, to widocznie mi się należy… Dlaczego zatem powinnam być wdzięczna…? Skupiałam się na rzeczach, których nie mam, zamiast docenić to, co mam. Czytaj dalej Czy warto być wdzięcznym…?

O kimś, kto poznał mnie z Bogiem…

Moja droga z Jej drogą przecina się często w codziennym życiu. Może pracuje w osiedlowych delikatesach, może w recepcji klubu fitness, do którego chodzę… A może podcina mi włosy albo maluje paznokcie w moim ulubionym salonie kosmetycznym… To jest w tym momencie zupełnie nieważne.

Bardzo lubimy zamienić ze sobą słowo. Rozmawiamy o tym, że ona pokłóciła się z chłopakiem a ja znowu zostałam bez chłopaka… Czytaj dalej O kimś, kto poznał mnie z Bogiem…

Wesele, hej wesele!

Był w moim życiu czas, kiedy z wielką gorliwością chodziłam na mitingi AA. Często słyszałam tam opowieści o tym, jak fantastycznie można się bawić bez alkoholu. Wesela, imieniny i inne podobne imprezy mogą być równie udane… ba! nawet bardziej udane bez wódy.

No bo przecież następnego dnia rano człowiek budzi się z tym fantastycznym uczuciem nieposiadania kaca!

Byłam nawet na kilku aowskich potańcówkach i przyznaję, bawiłam się dobrze… Ale tam, wiadomo, dostęp do alkoholu był całkowicie odcięty.

Z weselem to zupełnie inna sprawa… Czytaj dalej Wesele, hej wesele!

Święty Graal alkoholizmu – czyli o tym, co ja myślę o piciu kontrolowanym.

Napisałeś Marku kiedyś, że nie uczysz na terapii picia kontrolowanego: http://rozwoj-trzezwej-osobowosci.pl/picie-kontrolowane/.

Zniechęcasz… Przecież umiejętność picia kontrolowanego to marzenie każdego alkoholika… Każdego, który wciąż jeszcze pije i panicznie boi się pić przestać.

We mnie myśl o tym, że do końca życia nie będę mogła sięgnąć po kieliszek, wywoływała kiedyś czarną rozpacz… Czytaj dalej Święty Graal alkoholizmu – czyli o tym, co ja myślę o piciu kontrolowanym.

Kto to jest partner… czyli moje refleksje na temat związku.

Spotkałam ostatnio dawno niewidzianą koleżankę. Rozpoczęłyśmy standardową wymianę uprzejmości… grzecznościowe „co u ciebie?”,
na które nigdy nie wiem, co w takich sytuacjach odpowiedzieć. Ciężko mi bowiem w kilku słowach streścić wydarzenia ostatnich miesięcy
mojego życia…

Powiedziała mi, że dobrze wyglądam, że schudłam… I zapytała, jak moja dieta ma na imię? Przez chwilę udawałam, że nie rozumiem jej pytania. Czytaj dalej Kto to jest partner… czyli moje refleksje na temat związku.

„Dupościsk” – co to w ogóle jest za słowo?!

Nie mogłam Marku przejść obojętnie obok tego tekstu http://rozwoj-trzezwej-osobowosci.pl/ale-w-domu-jest-wesolo/. Trochę dlatego, że po prostu lubię Ciebie czytać. A trochę, bo sporo w nim mówisz o czymś, co mi towarzyszyło przez wiele miesięcy, a nawet lat.

Wiemy oboje, że ja nie pierwszy już raz próbuję trzeźwieć. I że poprzednie próby kończyły się fiaskiem. Dlaczego? Czytaj dalej „Dupościsk” – co to w ogóle jest za słowo?!

O tym, jak jedna piosenka całkowicie odmieniła moje myślenie…

Siedziałam właśnie w pociągu, w drodze na sylwestrową eskapadę.
Miałam spędzić ten wieczór z M., który zaledwie kilka dni wcześniej
mnie zostawił…

Sylwester z ‘eks chłopakiem’… Nie przypuszczałam, że dam się kiedykolwiek wmanewrować w podobną sytuację. Sądziłam, że takie ekstremalne przygody zarezerwowane są dla bohaterek amerykańskich komedii romantycznych. Ja jestem przecież rozsądna… Czytaj dalej O tym, jak jedna piosenka całkowicie odmieniła moje myślenie…

Alkoholizm w szpilkach, czyli jak wygląda uzależnienie od alkoholu u kobiet.

Pierwszy raz Marku myślę sobie, że na jakiś temat (http://rozwoj-trzezwej-osobowosci.pl/krolowe-samotnych-nocy/) wiem więcej od Ciebie. Choć nie jest to, bynajmniej, powód do dumy. Pozwól jednak, że o kobiecym alkoholizmie to ja Tobie opowiem.

Pamiętam opowieść Eli. Pisała o tym, że z postaci na literę „a” miała być aktorką lub artystką. Ja chciałam być astronautką.

Dla kobiety alkoholizm jest jak szkaradne znamię. Wyciska piętno. Stygmatyzuje. Mężczyznom zdecydowanie więcej się na tym polu wybacza. Czytaj dalej Alkoholizm w szpilkach, czyli jak wygląda uzależnienie od alkoholu u kobiet.

Dam radę! …czyli o tym, czy terapia była mi w ogóle do czegoś potrzebna…

Żałuję Marku bardzo, że takiego listu http://rozwoj-trzezwej-osobowosci.pl/list-otwarty-do-tomka/ nie napisałeś kiedyś do mnie… Kiedyś, kiedy się jeszcze nie znaliśmy.

Chociaż właściwie po co miałbyś do mnie taki list pisać? Przecież ja doskonale dawałam sobie radę! Dużo czasu nie piłam. Chodziłam nawet na terapię… Czytaj dalej Dam radę! …czyli o tym, czy terapia była mi w ogóle do czegoś potrzebna…