O świętach po świętach…

Święta Wielkanocne co prawda jeszcze trwają, lecz ja czas spotkań z bliskimi mam już za sobą…

Nie… nic złego się nie wydarzyło. Tak po prostu w tym roku zdecydowałam… że Wielkanocny Poniedziałek spędzę, oddając się błogiemu lenistwu w zaciszu mojego mieszkania.

Nie zamierzam jednak ‘łapać doła’ czy też popadać w jakieś depresyjne stany… choć pogoda faktycznie jest wisielcza. Potrzebuję po prostu odpocząć!

Ostatni czas jest dla mnie dość intensywny. Zarówno zawodowo, jak i towarzysko trochę też…

Przestałam zamykać się w domu i marzyć o wielkiej miłości… Po długich latach dotarło do mnie, że nie każda randka musi kończyć się ślubem… nie każde spotkanie z facetem natomiast musi być od razu randką.

I kiedy przestałam tych mężczyzn osaczać sobą i dręczyć, to oni nagle przestali przede mną uciekać… a ja cieszę tym, że mogę z kimś po prostu miło spędzić czas.

Wiecie jaka to ulga, zrzucić z siebie ciężar planowania wspólnej przyszłości z kimś, kogo właściwie nie zdążyłam jeszcze dobrze poznać…!? Kiedy idziemy razem do kina albo jemy wspólnie kolację, a ja nie obciążam mojej głowy myśleniem o tym, czy ta znajomość się uda?

Bez oczekiwań żyje się zdecydowanie lżej… bez oczekiwań potraktowałam również tegoroczne święta.

Inni też chyba tych oczekiwań względem mnie nie mieli… Pierwszy raz nie usłyszałam, że skoro uczestniczę w świętach, to może wypadałoby, żebym coś na nie przygotowała… I tym samym z ogromną radością upiekłam moje popisowe fit-ciasto… które nawet całkiem nieźle smakowało.

Przesympatycznie spędziłam ten dzień… choć nic nadzwyczajnego przecież się nie wydarzyło… było po prostu miło, rodzinnie… NORMALNIE.

Czyli tak, jak zawsze chciałam, żeby było…

Nie rozumiałam, jak to jest… że przecież jestem po alkoholowej terapii… że taki sukces… że już nie piję. A to ‘niepicie’ mi tak naprawdę nic nie daje… nic nie naprawia.

Aż tu nagle cud! …Wierzycie w cuda…? Ja też nie… bo to nie był żaden cud.

To czas… czas, któremu pozwoliłam zrobić za mnie trochę roboty i ułożyć kilka elementów z układanki mojego życia.

Choć ja też przez ostanie miesiące nie próżnowałam… pracowałam solidnie nad sobą, dbałam o siebie i starałam się zmieniać to, co zmienić mogę.

Przestałam za to walić głową w ścianę i rwać z tej głowy włosy, kiedy zmienić czegoś jednak nie mogę…

Czytacie czasem „Dezyderatę”? Fantastycznie brzmi w wykonaniu „Piwnicy Pod Baranami”… zachęcam do poszukania w internetowych archiwach.

Ja mam jednak swoją ulubioną jej wersję…

…i dziś akurat bardzo chcę jej posłuchać!

Agnieszka

Autor: Agnieszka

Jestem uzależniona od alkoholu. Piszę o tym, jak wygląda moje życie po terapii i dlaczego nie zamieniłabym go na tamto poprzednie, kiedy piłam...

5 myśli na temat “O świętach po świętach…”

  1. Jestem przed terapią ale to są moje pierwsze święta kiedy nie wypiłam alkoholu. Chcę tylko albo aż normalnego życia . Nie chcę kończyć każdego dnia drinkiem a zaczynać następny z kacem.

    1. No właśnie… dla wielu ludzi to jest „tylko” normalne życie, a dla nas „aż”… trzeźwość – szczyt marzeń. Aniu, jestem pewna, że najważniejszy i najtrudniejszy krok masz już za sobą… To są Twoje pierwsze trzeźwe święta… a przed Tobą jeszcze wiele takich cudownych trzeźwych świąt…

      1. Cieszy mnie to ,że wierzysz we mnie. Mam nadzieję że uda mi się przerwać niechlubną tradycję alkoholową naszej rodziny. Denka od butelek kładą się szerokim cieniem na moje życie , na moją najbliźszą rodzinę czyli còrkę i mamę.

  2. Przypadkiem trafiłam najpierw na Twój FB, a po nim na bloga.. i aż brak mi słów, tak pozytywnie.. 😊
    Terapie zakończyłam dokładnie 3 tygodnie temu, a przypadkowych kilka postów które przeczytałam, a w szczególności ten wyżej to jakby żywcem wyjęte z mojego życia.
    Będę częstym gościem. Pozdrawiam serdecznie! 😘

    1. Ogromnie ucieszył mnie Twój wpis… ja też czasem potrzebuję utwierdzenia mnie w tym, że to moje pisanie pomaga nie tylko mi, ale przydaje się też innym 🙂 Pozdrawiam Ciebie ciepło i oczywiście zapraszam tutaj, kiedy tylko masz ochotę 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *