Kłótnia o ogródki…

Wymieniliśmy się ostatnio na grupie poglądami… dość ostro się nimi wymieniliśmy.

Ktoś powiedział o kawiarnianych ogródkach… że jest wysyp. Że alkohol kusi z każdej strony… i że wiosna to ciężki dla alkoholika czas.

Zgodziłam się… Przyznałam, że mnie co jakiś czas dopada dość mocny ‘żal po stracie’. Że alkohol nie kojarzy mi się wyłącznie źle. W ostatniej fazie mojego picia faktycznie piłam wyłącznie samotnie, zamknięta w domu. Ogródki nie kusiły mnie zupełnie…. Ale był przecież w moim życiu czas, kiedy alkohol nie wydawał mi się złem, lecz kojarzył niezwykle przyjemnie.

Mówię zatem otwarcie i szczerze, że ja też czasem żałuję, że jestem uzależniona i że NIE MOGĘ się tego alkoholu napić… Szczególnie, kiedy otaczająca mnie aura, kusi… Przemierzając warszawskie ulice, przypominam sobie moje dawne alkoholowe szlaki.
I czasem za nimi zwyczajnie tęsknię…

I wtedy słyszę, że jak to NIE MOGĘ?! Że przecież zawsze mogę się napić, jeśli tylko chcę!

I w tej właśnie chwili zaczynam mojej szczerości żałować…

Ja wiem, że na terapii dużo mówi się o tym, że picie to nasz wybór… Że to my decydujemy, czy pijemy czy nie… Na aowskich mitingach mówi się o tym jeszcze więcej.

I ja tego absolutnie nie podważam…

W miarę upływu czasu mam jednak coraz większą świadomość tego, że alkoholizm to jednak choroba… Gdybym była chora na cukrzycę, to czy nagle w cudowny sposób przestałabym lubić słodkości? Zapewne nie, pomimo że to właśnie cukier jest za tę chorobę odpowiedzialny.

Podobnie jest z alkoholem… Nie chcę się sprzeczać o słowa… Tak, nie piję, bo NIE CHCĘ. Bo pamiętam, ilu krzywd doznałam dlatego, że piłam… Zatem moja świadomość i rozsądek mówią mi, że NIE MOGĘ się napić, bo nie mam nad tym piciem kontroli.

I staram się tę moją tęsknotę za dawnym życiem coraz bardziej oswajać… Nie walczę z nią. Jestem przygotowana na to, że co jakiś czas się pojawia i żyję z nią w zgodzie. Dopóki nie przestanie dawać o sobie znać.

Czy warto zatem udowadniać wyższość  jednego słowa nad drugim? Dla mnie ważne jest to, że DZISIAJ NIE PIJĘ!

Agnieszka

Autor: Agnieszka

Jestem uzależniona od alkoholu. Piszę o tym, jak wygląda moje życie po terapii i dlaczego nie zamieniłabym go na tamto poprzednie, kiedy piłam...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *