Idzie wiosna, czas na zmiany…

Wpadły, a właściwie wtargnęły do mojego mieszkania w niedzielny poranek. Zrobiły spore zamieszanie i doszczętnie zburzyły moje leniwe weekendowe przedpołudnie…

Oznajmiły, że będą farbować moje włosy… A farbujcie je sobie, tylko żebym mogła z domu  jakoś wyjść – pomyślałam… Bez czapki, bo wiosna już blisko.

Radości miałyśmy przy tym wszystkim co niemiara…

Zapomniałam, że życie może być takie beztroskie… Że można cieszyć się słońcem i pierwszym tak ciepłym w tym roku dniem… Trajkotać jedna przez drugą i martwić się jedynie o to, czy kolor na włosach wyjdzie zgodnie z planem.

Strasznie siebie ostatnio zaniedbałam… I nie chodzi tu o niezafarbowane włosy…

Tak bardzo skupiałam się na tym, żeby nie pić… żeby uważać na mój każdy krok. A zapomniałam zupełnie o tym, że można cieszyć się drobiazgami.

Dziewczyny zrobiły mi w domu taki rozgardiasz, że nawet moje kocury z zainteresowaniem patrzyły na rozwój całej tej sytuacji. Choć zwykle niechętnie witają gości, ignorując ich całkowicie.

Główna sprawczyni całego zamieszania spoglądała na mnie niepewnie, kiedy ja ostrożnie zerkałam w lustro po zmyciu z włosów farby… Nie od dziś bowiem wiadomo, że jak coś mi się nie podoba albo po prostu jest nie po mojej myśli, to wyrażam to wprost i bardzo dosadnie…

Ale ja byłam zachwycona… Było zupełnie nie tak, jak być miało… A ja, im dłużej przyglądałam się swojemu odbiciu w lustrze, tym bardziej byłam przekonana, że najcudowniejsze w tym wszystkim jest to, że wyglądam „inaczej”… Lepiej niż wcześniej? Ocenię to pewnie po jakimś czasie. A póki co, najważniejsze, że widać różnicę…

Zmiany w życiu są potrzebne… Nawet jeśli nie zawsze do końca mamy na nie wpływ…
A może tym bardziej, jeśli nie zależą od nas, powinniśmy wyciągać z nich jak najwięcej pozytywnych rzeczy…

Po co zastanawiać się, co poszło nie tak i dlaczego efekt jest inny od tego, jaki założyliśmy…?

Co z tego, że miał być brąz? Przecież rudy to piękny kolor!

Agnieszka

Autor: Agnieszka

Jestem uzależniona od alkoholu. Piszę o tym, jak wygląda moje życie po terapii i dlaczego nie zamieniłabym go na tamto poprzednie, kiedy piłam...

Jedna myśl na temat “Idzie wiosna, czas na zmiany…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *