Słodka zemsta…

Kiedy byłam nastolatką, knucie intryg i opracowywanie planów zemsty wydawało mi się bardzo ekscytującym zajęciem.

Wspólnie z koleżankami mściłyśmy się głównie na chłopakach, którzy nie chcieli odwzajemnić naszych pierwszych młodzieńczych uczuć i jak gdyby nigdy nic po prostu dawali nam kosza… Wydawało mi się to wtedy niewybaczalne.

W dorosłym życiu, kiedy kończył się mój kolejny związek, również szukałam zemsty… Nie mogłam dopuścić do siebie myśli, że jakiś mężczyzna nie chce ze mną być. Czytaj dalej Słodka zemsta…

O pewnej bardzo ważnej w moim życiu relacji…

Nie poznałyśmy się w przedszkolu… nie bawiłyśmy razem na placu zabaw ani nie siedziałyśmy w szkole w jednej ławce.

Nie chodziłyśmy na te same studenckie imprezy, nie wspierałyśmy w chwilach pierwszych sercowych rozczarowań. Nie wkraczałyśmy razem w dorosłość.

Poznałyśmy się w już całkiem dorosłym życiu… ja i moja Przyjaciółka.

Ona – ‘matka dzieciom’, przykładna żona, perfekcyjnie dbająca o rodzinę i dom. Ja – wieczna singielka z przerwami na chwilowe, zwykle kończące się fiaskiem, znajomości. Czytaj dalej O pewnej bardzo ważnej w moim życiu relacji…

Bądź hygge! …czyli po prostu bądź szczęśliwy!

Wiecie, w którym kraju mieszkają najszczęśliwsi na świecie ludzie? Podobno w Danii, pomimo panujących tam długich nocy i wiecznie brzydkiej pogody.

I właśnie z języka duńskiego pochodzi wymienione w tytule słowo.

W wolnym tłumaczeniu słowo ‘hygge’ oznacza przytulność, komfort, bezpieczeństwo, relaks, radość ze spotkania i panującej atmosfery.

Duńczycy starają się, aby prawie każda sfera życia była hygge… Hygge jest wszystko, co wprawia nas w dobry nastrój. A przecież każda czynność może być przyjemna… Czytaj dalej Bądź hygge! …czyli po prostu bądź szczęśliwy!

Czy warto być wdzięcznym…?

Odkąd pamiętam, nigdy nie lubiłam czuć się zobligowana do okazania za coś wdzięczności… Słowa: „powinnaś docenić to, co masz” wywoływały we mnie natychmiastową agresję… Odbierałam je jako wymuszanie na mnie określonych uczuć, emocji, niekoniecznie spójnych z tym, co aktualnie przeżywałam.

Zawsze w takich chwilach towarzyszyło mi wewnętrzne przekonanie, że skoro coś dostaję, to widocznie mi się należy… Dlaczego zatem powinnam być wdzięczna…? Skupiałam się na rzeczach, których nie mam, zamiast docenić to, co mam. Czytaj dalej Czy warto być wdzięcznym…?

O kimś, kto poznał mnie z Bogiem…

Moja droga z Jej drogą przecina się często w codziennym życiu. Może pracuje w osiedlowych delikatesach, może w recepcji klubu fitness, do którego chodzę… A może podcina mi włosy albo maluje paznokcie w moim ulubionym salonie kosmetycznym… To jest w tym momencie zupełnie nieważne.

Bardzo lubimy zamienić ze sobą słowo. Rozmawiamy o tym, że ona pokłóciła się z chłopakiem a ja znowu zostałam bez chłopaka… Czytaj dalej O kimś, kto poznał mnie z Bogiem…

Kto to jest partner… czyli moje refleksje na temat związku.

Spotkałam ostatnio dawno niewidzianą koleżankę. Rozpoczęłyśmy standardową wymianę uprzejmości… grzecznościowe „co u ciebie?”,
na które nigdy nie wiem, co w takich sytuacjach odpowiedzieć. Ciężko mi bowiem w kilku słowach streścić wydarzenia ostatnich miesięcy
mojego życia…

Powiedziała mi, że dobrze wyglądam, że schudłam… I zapytała, jak moja dieta ma na imię? Przez chwilę udawałam, że nie rozumiem jej pytania. Czytaj dalej Kto to jest partner… czyli moje refleksje na temat związku.

O tym, jak jedna piosenka całkowicie odmieniła moje myślenie…

Siedziałam właśnie w pociągu, w drodze na sylwestrową eskapadę.
Miałam spędzić ten wieczór z M., który zaledwie kilka dni wcześniej
mnie zostawił…

Sylwester z ‘eks chłopakiem’… Nie przypuszczałam, że dam się kiedykolwiek wmanewrować w podobną sytuację. Sądziłam, że takie ekstremalne przygody zarezerwowane są dla bohaterek amerykańskich komedii romantycznych. Ja jestem przecież rozsądna… Czytaj dalej O tym, jak jedna piosenka całkowicie odmieniła moje myślenie…

Opowieść o M. …czyli historia pewnej znajomości…

Z M. poznaliśmy się tak, jak nigdy wcześniej nie wyobrażałam sobie, że poznać się można… Widzieliście „28 dni” z Sandrą Bullock, Dominickiem Westem i Viggo Mortensenem? Namawiam… obejrzeć i podzielić przez dwa, gdyż to amerykańskie kino. Amerykanie w specyficzny sposób postrzegają otaczającą ich rzeczywistość.

Mijał mój drugi tydzień terapii, kiedy usłyszałam, że do grupy dołączy nowa osoba. Mężczyzna, mój rówieśnik… Czytaj dalej Opowieść o M. …czyli historia pewnej znajomości…