Kłótnia o ogródki…

Wymieniliśmy się ostatnio na grupie poglądami… dość ostro się nimi wymieniliśmy.

Ktoś powiedział o kawiarnianych ogródkach… że jest wysyp. Że alkohol kusi z każdej strony… i że wiosna to ciężki dla alkoholika czas.

Zgodziłam się… Przyznałam, że mnie co jakiś czas dopada dość mocny ‘żal po stracie’. Że alkohol nie kojarzy mi się wyłącznie źle. W ostatniej fazie mojego picia faktycznie piłam wyłącznie samotnie, zamknięta w domu. Ogródki nie kusiły mnie zupełnie…. Ale był przecież w moim życiu czas, kiedy alkohol nie wydawał mi się złem, lecz kojarzył niezwykle przyjemnie. Czytaj dalej Kłótnia o ogródki…

O prof. Wiktorze Osiatyńskim…

W sobotę 29 kwietnia br. po długiej i ciężkiej walce z chorobą nowotworową zmarł prof. Wiktor Osiatyński.

Miał 72 lata. Był doktorem habilitowanym nauk prawnych, doktorem socjologii, wykładowcą akademickim.

Specjalizował się w zakresie prawa konstytucyjnego oraz praw człowieka. Brał udział w pracach nad przygotowaniem Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 1997 roku.

Wykładał na Uniwersytecie Środkowoeuropejskim w Budapeszcie oraz na wielu uniwersytetach w Stanach Zjednoczonych, m.in. na Columbii, Uniwersytecie Stanforda oraz Harvardzie. Uczył też w więzieniu dla kobiet w Kalifornii. Czytaj dalej O prof. Wiktorze Osiatyńskim…

Czym jest moja bezsilność wobec alkoholu?

Pytacie mnie często o dwie rzeczy.

Po pierwsze, jak to się stało, że uzależniłam się od alkoholu…

Po drugie, skąd ja w ogóle wiem, że jestem od tego alkoholu uzależniona? Czy jestem tego pewna tak na sto procent? I kto właściwie u mnie ten alkoholizm zdiagnozował? Czy może nałóg jest jedynie moim wymysłem? Może miałam po prostu trudny okres w życiu? Dlatego piłam za dużo… Że teraz, jak już jest mi w tym życiu lepiej, to może mogłabym znowu pić normalnie? Czytaj dalej Czym jest moja bezsilność wobec alkoholu?

Wesele, hej wesele!

Był w moim życiu czas, kiedy z wielką gorliwością chodziłam na mitingi AA. Często słyszałam tam opowieści o tym, jak fantastycznie można się bawić bez alkoholu. Wesela, imieniny i inne podobne imprezy mogą być równie udane… ba! nawet bardziej udane bez wódy.

No bo przecież następnego dnia rano człowiek budzi się z tym fantastycznym uczuciem nieposiadania kaca!

Byłam nawet na kilku aowskich potańcówkach i przyznaję, bawiłam się dobrze… Ale tam, wiadomo, dostęp do alkoholu był całkowicie odcięty.

Z weselem to zupełnie inna sprawa… Czytaj dalej Wesele, hej wesele!

Święty Graal alkoholizmu – czyli o tym, co ja myślę o piciu kontrolowanym.

Napisałeś Marku kiedyś, że nie uczysz na terapii picia kontrolowanego: http://rozwoj-trzezwej-osobowosci.pl/picie-kontrolowane/.

Zniechęcasz… Przecież umiejętność picia kontrolowanego to marzenie każdego alkoholika… Każdego, który wciąż jeszcze pije i panicznie boi się pić przestać.

We mnie myśl o tym, że do końca życia nie będę mogła sięgnąć po kieliszek, wywoływała kiedyś czarną rozpacz… Czytaj dalej Święty Graal alkoholizmu – czyli o tym, co ja myślę o piciu kontrolowanym.

„Dupościsk” – co to w ogóle jest za słowo?!

Nie mogłam Marku przejść obojętnie obok tego tekstu http://rozwoj-trzezwej-osobowosci.pl/ale-w-domu-jest-wesolo/. Trochę dlatego, że po prostu lubię Ciebie czytać. A trochę, bo sporo w nim mówisz o czymś, co mi towarzyszyło przez wiele miesięcy, a nawet lat.

Wiemy oboje, że ja nie pierwszy już raz próbuję trzeźwieć. I że poprzednie próby kończyły się fiaskiem. Dlaczego? Czytaj dalej „Dupościsk” – co to w ogóle jest za słowo?!

Alkoholizm w szpilkach, czyli jak wygląda uzależnienie od alkoholu u kobiet.

Pierwszy raz Marku myślę sobie, że na jakiś temat (http://rozwoj-trzezwej-osobowosci.pl/krolowe-samotnych-nocy/) wiem więcej od Ciebie. Choć nie jest to, bynajmniej, powód do dumy. Pozwól jednak, że o kobiecym alkoholizmie to ja Tobie opowiem.

Pamiętam opowieść Eli. Pisała o tym, że z postaci na literę „a” miała być aktorką lub artystką. Ja chciałam być astronautką.

Dla kobiety alkoholizm jest jak szkaradne znamię. Wyciska piętno. Stygmatyzuje. Mężczyznom zdecydowanie więcej się na tym polu wybacza. Czytaj dalej Alkoholizm w szpilkach, czyli jak wygląda uzależnienie od alkoholu u kobiet.

Moja przepustka do trzeźwości – czyli o tym, czym jest dla mnie moja trzeźwość.

Czym jest dla mnie moja trzeźwość? Zapytał mnie kiedyś o to Marek – mój ówczesny terapeuta – na zajęciach.

To nie był początek terapii… terapia zresztą też nie była moja pierwsza. Była natomiast pierwszą, którą zamierzałam skończyć. Tak naprawdę, bez ściemy i ślizgania się. Czytaj dalej Moja przepustka do trzeźwości – czyli o tym, czym jest dla mnie moja trzeźwość.