Bądź hygge! …czyli po prostu bądź szczęśliwy!

Wiecie, w którym kraju mieszkają najszczęśliwsi na świecie ludzie? Podobno w Danii, pomimo panujących tam długich nocy i wiecznie brzydkiej pogody.

I właśnie z języka duńskiego pochodzi wymienione w tytule słowo.

W wolnym tłumaczeniu słowo ‘hygge’ oznacza przytulność, komfort, bezpieczeństwo, relaks, radość ze spotkania i panującej atmosfery.

Duńczycy starają się, aby prawie każda sfera życia była hygge… Hygge jest wszystko, co wprawia nas w dobry nastrój. A przecież każda czynność może być przyjemna…

Duński przepis na szczęście wydaje się banalny, ale wymaga zmiany podejścia do codzienności. Najważniejsze jest, aby odkryć, co w naszym życiu daje nam radość i sprawia, że jesteśmy szczęśliwi.

Za pojęciem ‘hygge’ kryje się praktyka tworzenia przyjemnego i przytulnego otoczenia, które wpływa na nasze dobre samopoczucie. Zapewniając nam błogość, relaks oraz niespieszną radość z danej chwili.

To doskonała szkoła cieszenia się z małych rzeczy, szukania szczęścia
w codziennych czynnościach.

Co może być hygge:

  • Rozmowy z najbliższymi,
  • Pyszny posiłek w gronie przyjaciół,
  • Samotne czytanie książek,
  • Jesienny spacer wśród spadających liści,
  • Cieszenie się ciepłem domowego ogniska, spokojem, miłą atmosferą.

Ale także:

  • Zwyczajne picie herbaty,
  • Zasłużony odpoczynek po ciężkim dniu pełnym obowiązków,
  • Nasłuchiwanie deszczu, bębniącego o parapet,
  • Snucie się bez celu po domu,
  • Umiejętność nicnierobienia.

Często nie przywiązujemy wagi do takich chwil, ale to właśnie one składają się na uczucie szczęścia i spełnienia, dlatego warto codziennie je celebrować i czerpać z nich radość.

Ja próbuję szukać mojego szczęścia w najzwyklejszych sytuacjach. Mam swoje małe codzienne rytuały… Nie jest to nic oryginalnego: rozpoczynanie dnia od picia kawy w mojej ulubionej filiżance, popołudniowy trening, wieczorne głaskanie kocurów…

Zrozumiałam niedawno, że im mniej wygórowane są moje oczekiwania względem życia, tym większą radość mogę czerpać z pozornie zwykłych czynności… Nauczył mnie tego ktoś bardzo mi bliski… Że czasem nie ma potrzeby dążyć do czegoś za wszelką cenę… Że to nie znaczy, że nie warto i że nie zależy… Że życie to ciąg wydarzeń i decyzji, które podejmujemy.
I że szkoda to życie marnować na żałowanie swoich wyborów.

Że mogę cieszyć się po prostu tym, co jest. Że wreszcie przyszła wiosna, świeci słońce, a ja przez następnych kilka godzin mogę nie zaprzątać sobie głowy żadnymi troskami.

Cudowne jest to uczucie odprężenia, wewnętrznej harmonii i bliskości
z najważniejszymi dla nas ludźmi. Bo hygge tak naprawdę można znaleźć wszędzie…

Śp. Anna Przybylska powiedziała kiedyś: „Jeśli rzeczy małe nie będą cię cieszyły, to i duże nigdy nie ucieszą.” I ja się z tym całkowicie zgadzam!

Agnieszka

Autor: Agnieszka

Jestem uzależniona od alkoholu. Piszę o tym, jak wygląda moje życie po terapii i dlaczego nie zamieniłabym go na tamto poprzednie, kiedy piłam...

2 myśli na temat “Bądź hygge! …czyli po prostu bądź szczęśliwy!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *