O byciu dobrym człowiekiem i toksycznych relacjach…

Mam w pracy kolegę, który regularnie znęca się nade mną… Tak, dokładnie tego właśnie słowa chciałam użyć, choć on zapewne wcale by tak tego nie nazwał.

Wydaje mi się, że on nie zdaje sobie nawet do końca sprawy z tego, że naprawdę potrafi człowieka udręczyć… Lubi szukać dziury w całym, krytykować, podważać opinie innych… W sianiu zamętu i niezgody osiągnął poziom mistrzowski. Ciągle jątrzy i umiejętnie podszczuwa współpracowników, aby konfliktować ich między sobą.

Jak zapewne łatwo jest Wam się domyślić, często ofiarą tych tortur padam ja…

Wymieniony osobnik nie wie wprawdzie, że jestem alkoholiczką, ale załapał już pewnie dawno, że jestem trochę „inna” niż większość ludzi… Czytaj dalej O byciu dobrym człowiekiem i toksycznych relacjach…