O szwedzkiej sztuce równowagi…

Zostałam niedawno postawiona w sytuacji spędzenia towarzyskiego wieczoru w gronie osób, z którymi miałam później współpracować. Niby nic dziwnego w tym nie ma… ale wiadomo, że takie spotkania często łączą się również z poruszaniem zawodowych kwestii i ‘załatwianiem’ sobie ‘tego i tamtego’…

No i zaczęły się dylematy moich kolegów z pracy… czy powinniśmy w takim spotkaniu uczestniczyć, jak się zachować w razie proponowania nam alkoholu i że jednak lepiej nie pić… a jeśli nie pić, to w sumie po co tam iść?

Pomyślałam sobie wtedy, że mam dziś ogromne szczęście… bo ja od dawna już takich dylematów nie mam. Czytaj dalej O szwedzkiej sztuce równowagi…