Czy można polubić własną nieperfekcyjność…?

Zaczęłam niedawno trenować pole dance… tak, dokładnie właśnie taniec na rurze mam na myśli.

Nad tym, że jest to po prostu jeden z rodzajów treningu i nie ma erotycznego podtekstu, nie będę się rozwodzić… to temat na oddzielny artykuł, najlepiej na blogu o sportowej tematyce.

Dla mnie jest to niezły wycisk i świetna zabawa w jednym… Każde zajęcia kończę w wyśmienitym nastroju. Czytaj dalej Czy można polubić własną nieperfekcyjność…?

Dziś są moje urodziny…

Dzień urodzin to często czas refleksji, podsumowań i analiz…

Nie wiem, czy Wy też, ale ja często tego dnia dokonywałam takiego mojego wewnętrznego bilansu. Rozmyślałam o tym, co osiągnęłam a czego nie udało mi się zrealizować… czego nie mam, a bardzo chciałabym mieć… i na co jest już za późno.

Tak, tak… nie skupiałam się na tym, co mam i co daje mi radość, lecz wyłącznie na tym, co mi tę radość odbiera. Po mistrzowsku szukałam w moim życiu braków, deficytów i generalnie ‘dziury w całym’. Czytaj dalej Dziś są moje urodziny…

I znowu przyszła jesień…

Każdego roku jesień wpływa na mnie mocno nostalgicznie… nie mylcie tego jednak proszę z pojęciem ‘depresyjnie’… bo to zupełnie inny stan!

Często spaceruję do pracy przez warszawskie Łazienki Królewskie. Szczególnie przy tegorocznej sprzyjającej jesiennej aurze taki spacer jest dla mnie ogromną przyjemnością.

Nie potrafię wytłumaczyć dlaczego akurat jesienią, pokonując moją codzienna trasę, najczęściej przypominam sobie o tym, jak przemierzałam ten sam codzienny szlak w czasach, kiedy piłam… Czytaj dalej I znowu przyszła jesień…