Tak mija czas…

Kilka dni temu minęło półtora roku, odkąd wróciłam z alkoholowej terapii…

Nie, nie liczę skrupulatnie moich trzeźwych dni… Są po prostu takie chwile, kiedy zatrzymuję się i próbuję przypomnieć sobie, w jakim miejscu byłam rok temu po tej porze.

Maj to mój ulubiony miesiąc… uwielbiam zapach kwitnącego bzu i ciepłe, ale jeszcze nie duszne, majowe wieczory.

Rok temu moje myśli zaprzątało głównie myślenie o tym, jak bez tego alkoholu mam w ogóle żyć…?

No bo maj, bo wyzwalacze, bo kawiarniane ogródki i wszystko o tym piciu przypomina… a przecież tak bardzo chciałam żyć „na trzeźwo”. Czytaj dalej Tak mija czas…

Dlaczego chętnie przychodzę do pracy w majowy weekend…

Właśnie dobiegł końca najdłuższy weekend pracującej Europy… Szykowaliśmy się do niego solidnie!

Już kilkanaście tygodni wcześniej pierwszy raz dotarło do moich uszu pytanie, jakie mam plany na majówkę… i przewijało się w rozmowach ze znajomymi i nieznajomymi co chwilę.

A ja żadnych planów nie miałam… Czytaj dalej Dlaczego chętnie przychodzę do pracy w majowy weekend…